Błysk geniuszu i dramat w końcówce. Inter ograł Bayern w hicie Ligi Mistrzów. Debiut Nicoli Zalewskiego

0
nicola zalewski

W Monachium znów się gotowało – ale to Inter Mediolan zszedł z boiska jako wykwintny kucharz. Z tarczą. Podopieczni Simone Inzaghiego wykonali ogromny krok w stronę półfinału Ligi Mistrzów, wygrywając z Bayernem Monachium 2:1 po elektryzującym spotkaniu i bramce Davide Frattesiego na wagę zwycięstwa w samej końcówce meczu.

Przełamanie stereotypu: Bayern nie taki straszny, gdy gra z włoskim sprytem

Choć Allianz Arena zwykle bywa miejscem, gdzie marzenia przeciwników gasną, gdzie goście czują się nieswojo, gdzie szyki defensywny są piekielnie mocne. Tym razem jednak Inter pokazał, że z odrobiną zimnej krwi i precyzji można wywieźć z Niemiec coś więcej niż tylko honorową porażkę. Spotkanie rozpoczęło się spokojnie, ale szybko nabrało rumieńców, a kluczowe wydarzenia rozegrały się tuż przed i tuż po ostatnim kwadransie.

Pierwszy cios zadali goście – w 38. minucie Lautaro Martinez uderzył jak profesor, trafiając idealnie pod poprzeczkę po akcji rozegranej z chirurgiczną precyzją. Bayern był oszołomiony, ale nie zamierzał składać broni.

Müller wyrównuje, ale… tylko na chwilę

Na odpowiedź gospodarzy trzeba było czekać do 85. minuty. Thomas Müller, który wszedł z ławki niczym joker, wykorzystał dogranie Konrada Laimera i doprowadził do wyrównania. Allianz Arena eksplodowała – wydawało się, że Bayern ma przed sobą otwartą drogę, by w końcówce przycisnąć i zadać decydujący cios.

Ale zamiast tego… sam dostał potężny cios. Inter nie tylko się nie przestraszył, ale natychmiast ruszył do kontrataku. I to się opłaciło.

Frattesi – bohater z ławki, który uciszył Monachium

Zaledwie trzy minuty po golu Müllera, na scenie pojawił się Davide Frattesi. Wbiegł w pole karne z idealnym wyczuciem czasu, przejął płaskie dogranie Carlosa Augusto i z kilku metrów wpakował piłkę do siatki. Cisza, jaka zapadła na stadionie, mówiła więcej niż tysiąc słów.

Bayern – mimo przewagi w posiadaniu piłki i liczbie strzałów – nie potrafił już się podnieść. Inter po raz drugi w tym sezonie Champions League potwierdził, że nie gra efektownie – ale za to zabójczo skutecznie.

Polski akcent: Debiut Nicoli Zalewskiego

W końcówce meczu na murawie pojawił się Nicola Zalewski, który zadebiutował w Lidze Mistrzów w barwach Interu. Choć nie miał wiele czasu, by się wykazać, już sam fakt, że trener Inzaghi postawił na niego w tak istotnym momencie, mówi wiele o jego zaufaniu do młodego Polaka. No i ostatecznie zapisał się do notatnika sędziego. Jednak inaczej niż sobie wyobrażał. W doliczonym czasie gry złapał żółtą kartkę. Był aktywny, próbował mieszać w defensywie rywala, ale dostał jedynie kilka minut, więc nie mogliśmy oczekiwać zbyt wiele. Może w rewanżu otrzyma większą szansę na pokazanie swoich niemałych umiejętności.

Inter – Bayern – kiedy rewanż?

Rewanż zaplanowany jest na 16 kwietnia i odbędzie się w Mediolanie. Inter ma minimalną zaliczkę, ale Bayern to zespół, który nie raz odrabiał większe straty. Zwłaszcza że wciąż może liczyć na Kane’a, Olise i Muellera – trio, które może w każdej chwili odmienić losy rywalizacji. Tym bardzej Mueller ma coś do udowodnienia. Po zakończonym sezonie odchodzi z Bayernu, więc chciałby pewnie odejść z przytupem.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *