FC Barcelona – Borussia Dortmund. Lewandowski i Szczęsny na pierwszym planie w hicie Ligi Mistrzów
Już dziś wieczorem oczy piłkarskiego świata zwrócone będą na Estadio Olímpico Lluís Companys, gdzie FC Barcelona podejmie Borussię Dortmund w pierwszym meczu ćwierćfinałowym Ligi Mistrzów. To nie tylko pojedynek dwóch europejskich gigantów, ale także spektakl z udziałem dwóch filarów reprezentacji Polski: Roberta Lewandowskiego i Wojciecha Szczęsnego. Ten pierwszy wypłynął na europejskie wody właśnie w tym klubie, więc dla niego to szczególne spotkanie.
Robert Lewandowski wraca do korzeni
Choć dziś to kluczowy zawodnik Barcelony i jeden z najskuteczniejszych napastników tej edycji Champions League, dla Roberta Lewandowskiego starcie z Borussią Dortmund ma wymiar wyjątkowy. To właśnie w barwach BVB Polak w latach 2010–2014 budował swoją legendę, zdobywając dwa mistrzostwa Niemiec i występując w finale Ligi Mistrzów. Dziś jednak nie będzie litości. Zrobi wszystko, żeby wyeliminować były klub z ćwierćfinału LM.
Lewandowski w tej edycji ma już 9 bramek na koncie, a jego celem jest dogonienie lidera klasyfikacji strzelców – Raphinhi, który może dziś… dograć mu piłkę. Zgranie między nimi wygląda coraz lepiej, a defensywa Dortmundu – po ostatnich wpadkach w Bundeslidze – może mieć dziś spory problem. Czy tak będzie? Wiadomo, że Liga Mistrzów rządzi się swoimi prawami. Bo któż by przewidział, że Arsenal na własnym boisku pokona Real Madryt?
Szczęsny, czyli mur Barcelony i talizman szczęścia
Wojciech Szczęsny od początku 2025 roku jest numerem jeden w bramce Barcelony. Hansi Flick, który objął drużynę zimą, zaufał Polakowi, a ten odpłaca się świetnymi występami i rekordową passą meczów bez porażki.
Szczęsny nie puścił bramki w pięciu z ostatnich sześciu spotkań, a w lidze hiszpańskiej jest bliski objęcia prowadzenia w klasyfikacji Złotej Rękawicy. Dziś będzie musiał stanąć naprzeciw dobrze znanych sobie niemieckich rywali, z którymi niejednokrotnie mierzył się jeszcze jako golkiper Juventusu.
Borussia w kryzysie – czas na przełamanie?
Zespół Niko Kovaca przystępuje do meczu z Barceloną po serii wahań formy. Choć awans do ćwierćfinału po dwumeczu z Lille (dwa razy po 2:1) dodał pewności siebie, a ostatnio zwyciężyli pewnie na wyjeździe 1:4 z mocnym Freiburgiem, to obecna pozycja w tabeli Bundesligi – delikatnie mówiąc – nie napawa optymizmem. Aktualnie Borussia Dortmund znajduje się nawet poza strefą dająca awans do europejskich pucharów. Do końca będą walczyć o uniknięcie kompromitacji.
Flick nie lekceważy rywala
Choć statystyki i forma zdecydowanie przemawiają za Katalończykami, trener Barcelony Hansi Flick przestrzega przed zbytnią pewnością siebie. – Borussia to drużyna nieprzewidywalna, która potrafi zaskoczyć. Musimy zachować koncentrację od pierwszej do ostatniej minuty – powiedział na konferencji prasowej.
Barca pozostaje niepokonana w 2025 roku, a w fazie ligowej LM odniosła sześć zwycięstw i dwa remisy. Kibice mają prawo oczekiwać dominacji, ale piłka nożna zna wiele przypadków, gdzie faworyci musieli uznać wyższość teoretycznie słabszego przeciwnika.
Transmisja i typy bukmacherskie
Mecz FC Barcelona – Borussia Dortmund rozpocznie się o 21:00. Transmisję na żywo przeprowadzi Canal+ Extra 1, a dla tych, którzy wolą stream, dostępna będzie opcja w Canal+ Online.
Bukmacherzy nie mają wątpliwości: Barcelona jest zdecydowanym faworytem. Kursy na zwycięstwo Dumy Katalonii oscylują wokół 1.33, remis – 5.30, a wygraną Borussii wyceniono na ponad 7.00. Ciekawą opcją może być typ łączony: wygrana Barcelony + gol Lewandowskiego, za który można uzyskać kurs około 2.00.