Legia – Chelsea: gdzie oglądać? Transmisja meczu 1/4 finału Ligi Konferencji

0
Legia Warszawa

To będzie wieczór pełen emocji przy Łazienkowskiej. Legia Warszawa w ćwierćfinale Ligi Konferencji Europy podejmie faworyzowaną Chelsea FC. Spotkanie odbędzie się w czwartek, 10 kwietnia 2025 roku, o godzinie 18:45. Sprawdź, gdzie obejrzeć mecz Legia – Chelsea na żywo w telewizji i internecie.

Mecz Legia – Chelsea: święto europejskiej piłki w Warszawie

Dla Legii to historyczny moment – po raz pierwszy od 1996 roku warszawski klub występuje w europejskim ćwierćfinale. Wtedy mierzył się z Panathinaikosem w Lidze Mistrzów, dziś – z potężną Chelsea w Lidze Konferencji Europy. Zespół Gonçalo Feio już nie raz udowodnił, że potrafi walczyć z silniejszymi, a przy głośnym dopingu kibiców może sprawić niespodziankę.

Chelsea pod wodzą Enzo Mareski w rozgrywkach europejskich jest jak dotąd bezbłędna – komplet zwycięstw w fazie grupowej, potem dwie wygrane z FC Kopenhaga. W Premier League radzą sobie solidnie, choć ostatni remis z Brentford pokazał, że są do ugryzienia.

Gdzie oglądać mecz Legia – Chelsea w TV?

Transmisja spotkania Legia Warszawa – Chelsea będzie dostępna na dwóch kanałach telewizyjnych:

Polsat Sport 1
Polsat Sport Premium 1

Początek przedmeczowego studia już od godziny 17:00, pierwszy gwizdek o 18:45.

Transmisja online: Legia – Chelsea w Polsat Box Go

Dla tych, którzy nie będą mogli zasiąść przed telewizorem, mecz będzie dostępny również online. Transmisję meczu Legia – Chelsea na żywo w internecie przeprowadzi Polsat Box Go. Dostęp do serwisu jest płatny – miesięczny pakiet sportowy kosztuje ok. 40 zł i umożliwia oglądanie meczu zarówno na komputerze, jak i w aplikacji mobilnej.

Legia – Chelsea: przewidywane składy

Legia Warszawa: Tobiasz – Wszołek, Pankov, Kapuadi, Vinagre – Elitim, Augustyniak, Morishita – Chodyna, Luquinhas, Pekhart

Chelsea: Jorgensen – Gusto, Chalobah, Colwill, Cucurella – James, Caicedo, Enzo – Palmer, Jackson, Neto

Brakuje kilku ważnych postaci – w Legii nie zagrają Marc Gual i Bartosz Kapustka, którzy wciąż zmagają się z urazami.

Fot. NeonFor // Creative Commons Attribution-Share Alike 4.0


Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *