Karabach Agdam z historycznym triumfem w Lizbonie. Mateusz Kochalski z udanym debiutem w Lidze Mistrzów [SKRÓT]

0
benfica karabach

Fredrik Aursnes seen during Liga Portugal game between teams of SL Benfica and FC Arouca (Maciej Rogowski) — Photo by mrogowski_photography

To wieczór, który kibice Karabachu Agdam zapamiętają na długo. Zespół z Azerbejdżanu sprawił ogromną niespodziankę, wygrywając na wyjeździe z Benficą Lizbona 3:2. W bramce drużyny z Agdamu wystąpił Mateusz Kochalski, dla którego był to debiut w fazie grupowej Ligi Mistrzów. To była remontada palce lizać. Zespół wrócił z dalekiej podróży.

A zaczęło się źle. Bardzo źle

Spotkanie na Estádio da Luz rozpoczęło się zgodnie z oczekiwaniami gospodarzy. Już w 6. minucie wynik otworzył Enzo Barrenechea, a dziesięć minut później prowadzenie powiększył Vangelis Pavlidis. Benfica była w komfortowej sytuacji i wydawało się, że mecz szybko zamieni się w formalność.

Karabach nie poddał się jednak presji. W 30. minucie gola kontaktowego zdobył Leandro Andrade i to trafienie okazało się punktem zwrotnym. Drużyna z Azerbejdżanu odzyskała wiarę w korzystny rezultat.

Powrót i sensacja

Po przerwie obraz gry zmienił się diametralnie. W 50. minucie do remisu doprowadził Camilo Duran. Benfica atakowała, ale Karabach grał odważnie, a w bramce dobrze spisywał się Kochalski. Polak kilkukrotnie zatrzymał gospodarzy, dając kolegom pewność w defensywie.

Decydujący cios nadszedł w końcówce. W 86. minucie Abdellah Zoubir zdobył bramkę na 3:2 i ustalił wynik spotkania. Karabach nie tylko dowiózł zwycięstwo, ale również zapisał się na kartach historii klubu.

Dlaczego był to wyjątkowy mecz?

  • Historyczne zwycięstwo – Karabach nigdy wcześniej nie wygrał meczu w fazie grupowej Champions League.
  • Debiut Kochalskiego – polski bramkarz rozpoczął swoją przygodę z Ligą Mistrzów w idealny sposób.
  • Sensacja na skalę Europy – Benfica, jeden z faworytów grupy, przegrywa u siebie z drużyną skazywaną na porażkę. Czyżby Mourinho już czekał na przejęcie zespołu?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *