Jakub Kamiński błyszczy w barwach FC Koeln. Dublet w minutę i show Polaka! (WIDEO)

0
jakub kamiński

KOELN, GERMANY - SEPTEMBER 11 2022: The football match of Bundesliga 1.FC Koeln vs 1.FC Union — Photo by vitaliivitleo

FC Koeln znalazło swojego nowego bohatera. Jakub Kamiński nie potrzebował nawet dwóch minut, by rozgrzać kibiców „Koziołków” i dać sygnał trenerowi, że przyszedł do nowego klubu grać, a nie oglądać mecze z ławki, jak to było w Wolfsburgu. W sparingu z Vitesse Arnhem reprezentant Polski wpakował piłkę do siatki dwukrotnie w odstępie zaledwie 60 sekund. I to jak!

Minuta, dwa gole. Polak daje sygnał

Po letnim transferze z Wolfsburga do beniaminka Bundesligi wielu kibiców zastanawiało się, czy Kamiński zdoła w końcu wypłynąć na szerokie wody. W „Wilkach” bywało różnie – błyski przeplatały się z długimi momentami ciszy. Ale Kolonia to może być nowy rozdział – i jeśli niedzielny mecz towarzyski coś pokazał, to przede wszystkim to, że Kamyk wraca do gry. W końcu czas na stabilizację formy, bo z tym bywało – delikatnie mówiąc – dość średniawo.

FC Koeln w pierwszej połowie meczu z Vitesse wyglądało, jakby dopiero wstało z łóżka. Nie wyszli z szatni. Holendrzy bez większych problemów wbili trzy gole i do przerwy prowadzili 3:0. Ale po zmianie stron do głosu doszedł zespół Lukasa Kwasnioka – a show rozpoczął Jakub Kamiński.

W 53. minucie Polak wykorzystał katastrofalne nieporozumienie w szeregach defensywy Vitesse. Dopadł do źle wybitej piłki i bez zbędnych formalności wpakował ją obok zaskoczonego bramkarza. Ledwie wznowiono grę, a Kamiński znów był tam, gdzie trzeba – tym razem zakończył zespołową akcję celnym strzałem z bliska po zagraniu Luki Waldschmidta. Dublet w minutę. FC Koeln złapało wiatr w żagle, a „Kamyk” – pełną pewność siebie.

Nowy lider ofensywy?

Nie ma się co oszukiwać – to jest ostatni dzwonek dla Kamińskiego, by udowodnić, że stać go na regularną grę na poziomie Bundesligi. We Wolfsburgu miał przebłyski, ale w Kolonii może w końcu odpalić na dobre. Trener Lukas Kwasniok, mający polskie korzenie i świetnie rozumiejący mentalność swojego podopiecznego, już teraz daje mu dużo minut – i nie bez powodu.

W systemie 3-4-3 Kamiński może grać zarówno jako skrzydłowy, jak i ofensywny wahadłowy. Jego szybkość, zmysł do gry kombinacyjnej i umiejętność wyjścia na wolne pole mogą być kluczowe dla stylu, jaki zamierza wdrożyć nowy szkoleniowiec FC Koeln.

Chcę strzelać więcej goli niż w Wolfsburgu. Muszę pokazać jakość. To moja szansa – mówił sam zawodnik po transferze.

I wygląda na to, że słowa przekuwa w czyny.

Czas na poważne granie

Towarzyski mecz z Vitesse zakończył się wynikiem 7:4 dla FC Koeln. Hat-trickiem popisał się Ragnar Ache, a wynik ustalił znany z Ekstraklasy Imad Rondić. Ale to dublet Jakuba Kamińskiego, w tak kluczowym momencie meczu, dał sygnał do odrabiania strat i tchnął życie w zespół.

Oficjalny debiut Polaka w nowych barwach już niedługo. 17 sierpnia FC Koeln zagra w Pucharze Niemiec z Jahn Regensburg. Jeśli Kamiński utrzyma formę z ostatnich sparingów, miejsce w pierwszym składzie powinno być dla niego formalnością.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *