Adam Buksa znowu z główki! Ale punktów nie dowiózł… [WIDEO]
Adam Buksa znów odpalił, znów głową, znów w ważnym momencie. Ale co z tego, skoro Midtjylland znów potknęło się w wyścigu po mistrza Danii. „Wilki” zaliczyły bolesny upadek w starciu z Nordsjælland, ale gol Polaka nie wystarczył nawet na jeden punkt [WIDEO].
Latający Buksa znów króluje w powietrzu
Była 31. minuta, gospodarze już prowadzili, a FC Midtjylland wyglądało jak zespół, który zapomniał, po co przyjechał. I wtedy – jak na zawołanie – pojawił się Adam Buksa. Wyskoczył do wrzutki Victora Baka jakby miał sprężyny w korkach i strzelił głową jak katapulta. 1:1, nadzieja wróciła!
Adam Buksa wyrównał stan rywalizacji między Midtjylland a Nordsjaelland na 1:1. Jest to jego 10. gol w tym sezonie Superligi.
— Przemek Dziubiński (@Przemek_Dziub) April 22, 2025
Jeśli jego drużyna dzisiaj wygra, to wróvi na pozycję lidera ligi. #Buksa pic.twitter.com/CJZGWvmmOe
To dziesiąte trafienie Buksy w duńskiej Superlidze, a wliczając wszystkie rozgrywki – już trzynaste. Chłop robi robotę, ale niestety reszta zespołu niekoniecznie.
Samobój, karny i znów zawód
Po przerwie coś się posypało. Najpierw samobój Diao, potem karny dla Nordsjælland i nagle zrobiło się 3:1. Midtjylland zdołało tylko złapać kontakt, ale czasu na więcej zabrakło. Przegrana 2:3 i liderowanie w lidze oddane Kopenhadze, która na takie prezenty tylko czekała.
Mimo porażki, Buksa pokazał, że forma wciąż jest. W poprzedniej kolejce dublet z Kopenhagą, teraz gol z Nordsjælland – Polak trzyma poziom i ciągnie ten wózek, ile się da. A że czasem koła odpadają? No cóż, taka już specyfika duńskich bezdroży.
Co dalej?
FC Midtjylland ma jeszcze pięć kolejek, by coś ugrać. Będzie bezpośredni rewanż z Kopenhagą, będą emocje, będą nerwy. A my liczymy, że Adam dołoży jeszcze kilka bombek do swojego dorobku i powalczy o koronę króla strzelców. Bo potencjał ma – i to nie tylko w powietrzu.