Jan Bednarek debiutuje w FC Porto i… schodzi z kontuzją
Jan Bednarek of Southampton warms up ahead of the Premier League match Wolverhampton Wanderers vs Southampton at Molineux, Wolverhampton, United Kingdom, 9th November 2024 — Photo by operations@newsimages.co.uk
Jan Bednarek długo czekał na swoją pierwszą oficjalną minutę w barwach FC Porto. W poniedziałkowy wieczór 11 sierpnia 29-letni stoper wybiegł w podstawowym składzie „Smoków” na ligowe starcie z Vitorią Guimarães. Transfer z Southampton do Portugalii za 7,5 mln euro wzbudził sporo emocji, a debiut miał pokazać, że polski obrońca jest gotowy od razu wzmocnić defensywę jednego z największych klubów Primeira Liga.
Od pierwszych minut Bednarek imponował pewnością w grze i skutecznością w pojedynkach powietrznych. Już w pierwszej połowie zaliczył kilka ważnych interwencji, a kibice FC Porto nagrodzili go brawami, gdy głową wybił piłkę z linii bramkowej. Portugalskie media po meczu pisały o „mistrzu defensywy”, podkreślając jego 96% skutecznych podań oraz pięć wygranych pojedynków główkowych na sześć prób.
"𝐏𝐫𝐚𝐰𝐝𝐳𝐢𝐰𝐲 𝐦𝐮𝐫" 💪
— TVP SPORT (@sport_tvppl) August 12, 2025
Jan Bednarek wychwalany przez media po debiucie w FC Porto 👉 https://t.co/jBBd4kaCYQ pic.twitter.com/qLpub0VHRn
Moment, który zmroził kibiców
Wszystko układało się po myśli Polaka aż do 62. minuty. Bednarek, broniąc dostępu do bramki Diogo Costy, wykonał perfekcyjny wślizg, czysto odbierając piłkę Vando Felixowi. Choć kontakt z rywalem był minimalny, obrońca natychmiast złapał się za lewą nogę, sygnalizując problem z mięśniem przywodziciela.
Najpierw wyglądało na to, że Polak będzie w stanie kontynuować grę. Wstał, rozruszał nogę, ale chwilę później ponownie usiadł na murawie. Do akcji wkroczył sztab medyczny FC Porto, a trener Francesco Farioli – nie chcąc ryzykować poważniejszego urazu – zdecydował o zmianie. W 65. minucie Bednarka zastąpił Dominik Prpić.
Wygrana przyćmiona przez uraz
Mecz zakończył się pewnym zwycięstwem FC Porto 3:0 po golach Samu (dwa) i Pepe. Był to wymarzony początek sezonu dla „Smoków”, ale uraz debiutującego Polaka sprawił, że radość kibiców – również reprezentacji Polski – była nieco stonowana.
W tym samym spotkaniu z kontuzją zszedł także Martim Fernandes, co oznacza, że sztab szkoleniowy Porto będzie miał sporo pracy w najbliższych dniach. Jak podają portugalskie media, wstępne sygnały wskazują, że uraz Bednarka nie jest bardzo poważny, jednak ostateczną diagnozę przyniosą szczegółowe badania.
Co z reprezentacją Polski?
Ewentualna absencja Bednarka może być problemem dla selekcjonera Jana Urbana. Już 4 września „Biało-Czerwoni” zagrają w Rotterdamie z Holandią, a trzy dni później zmierzą się w kluczowym meczu eliminacji MŚ 2026 z Finlandią w Warszawie. Bednarek był typowany do gry w podstawowym składzie w obu spotkaniach.
Optymizmem napawa fakt, że sam zawodnik po zejściu z boiska zapewniał trenera, że czuje się dobrze i jest gotowy do gry. Jednak sztab medyczny – zgodnie z zasadą „lepiej zapobiegać niż leczyć” – podjął decyzję o wcześniejszej zmianie.
Polak w historii FC Porto
Jan Bednarek został szóstym Polakiem, który wystąpił w oficjalnym meczu FC Porto. Przed nim klub reprezentowali m.in. Józef Młynarczyk, Grzegorz Mielcarski i Przemysław Kaźmierczak. Jeśli zdrowie dopisze, Bednarek ma szansę na stałe zapisać się w historii portugalskiego giganta.