Jan Bednarek zadebiutował w FC Porto! Przebudzenie „Generała”

0
jan bednarek fc porto

Jan Bednarek of Southampton warms up ahead of the Premier League match Wolverhampton Wanderers vs Southampton at Molineux, Wolverhampton, United Kingdom, 9th November 2024 — Photo by operations@newsimages.co.uk

Wymarzony debiut i pierwsze czyste konto – Jan Bednarek rozpoczął nowy etap kariery z wysokiego C. W meczu towarzyskim z Atletico Madryt reprezentant Polski zagrał 52 minuty i udowodnił, że „Smoki” mogą mieć w nim lidera defensywy na lata.


Na trybunach Estádio do Dragão – komplet. Atmosfera przedsezonowej prezentacji FC Porto gorąca jak portugalskie słońce, a głównym punktem programu – Jan Bednarek. Nowy nabytek mistrza Portugalii wyszedł na murawę w pierwszym składzie, tworząc duet stoperów z Nehuénem Pérezem. W drugiej linii biegał Pepe, a w ataku błyszczał Luuk de Jong, który… dopiero co wylądował w Porto. Całkiem nowe rozdanie. I całkiem zjadliwe to danie.

52 minuty spokoju

Choć to tylko sparing, przeciwnik z najwyższej półki – Atletico Madryt Diego Simeone. Bednarek nie miał łatwego zadania, mierzył się z takimi nazwiskami jak Sorloth, Llorente czy Koke. Efekt? Bez straconej bramki, bez paniki w tyłach, kilka kluczowych odbiorów i jedna ostra interwencja w stylu Premier League.

„Już w pierwszych minutach Bednarek ustawiał partnerów, dyrygował formacją, a kiedy trzeba było – kasował akcję bez cienia wahania” – pisze portugalski dziennik „Record”.

W 45+1’ FC Porto objęło prowadzenie po świetnej akcji Froholdta, a Bednarek mógł zejść z murawy kilka minut później z poczuciem dobrze wykonanej roboty. Jak na debiut – lepiej niż poprawnie.


Portugalczycy zachwyceni

Już po meczu lokalne media ochrzciły Polaka mianem „Generała”. Na Twitterze roi się od opinii kibiców „Smoków”, którzy w występie Bednarka widzą coś więcej niż solidny występ:

„Długo czekaliśmy na lidera obrony po odejściu Pepe. Wygląda na to, że właśnie przyszedł” – napisał jeden z fanów.

FC Porto wygrało 1:0, a Bednarek zakończył swój nieoficjalny debiut w dobrym stylu. Teraz przed nim prawdziwe wyzwania – już 9 sierpnia start ligi portugalskiej i mecz z Vitorią Guimaraes (21:30).


Od Anglii do Portugalii. Transfer, który może odmienić karierę

29-letni Bednarek opuścił Southampton po siedmiu sezonach. Choć w Premier League często prezentował wysoki poziom, nie zawsze cieszył się zaufaniem kibiców reprezentacji Polski. Krytyka, memy, porównania do Maguire’a – teraz ma szansę to wszystko przekuć w atut.

„Moje DNA to wymagania – od siebie i innych. Przyszedłem tutaj, by rozwijać siebie i ten zespół. Czuję się częścią tej rodziny” – powiedział po meczu Bednarek cytowany przez CNN Portugal.


Co dalej?

Nieoficjalny debiut zaliczony, forma obiecująca, poparcie kibiców i prasy – wszystko układa się jak w futbolowej bajce. Pozostaje pytanie: czy Bednarek faktycznie zostanie „szefem” obrony FC Porto, czy to tylko chwilowy entuzjazm? Nie chce nam się wierzyć, że cała otoczka wokół transferu, duże pieniądze jak na 29-latka i później przyspawanie do ławki.

Na odpowiedź nie będziemy długo czekać. Liga rusza już za chwilę, a potem Liga Europy. Jeśli „Generał” nie spuści z tonu, będzie jednym z filarów „Smoków” – i może wreszcie… reprezentacji Polski.


FC Porto – Atletico Madryt 1:0 (1:0)
45+1’ Victor Froholdt

🟥 Jan Bednarek – 52 minuty, 1 kluczowe podanie, 4 wybicia, 2 celne długie podania. Zero błędów. Zero straconych bramek.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *