Kamil Jóźwiak bez klubu. Co dalej z (byłym) reprezentantem Polski?

0
Kamil Jóźwiak

Toronto, ON, Canada - April 1: Kamil Jozwiak #7 midfielder of the Charlotte F — Photo by informaplus.photoagency.gmail.com

Jeszcze kilka lat temu był jedną z największych nadziei polskiej piłki, uczestnikiem Euro 2020 (pierwszy skład i asysta do Roberta Lewandowskiego) i ważnym ogniwem reprezentacji. Dziś – 22 lipca 2025 – Kamil Jóźwiak pozostaje bez klubu, ale nie bez planu. 26-letni skrzydłowy trenuje indywidualnie w Zbąszynku, swoim rodzinnym mieście, i nie zamierza kończyć kariery. Wręcz przeciwnie – jak sam podkreśla, to dla niego czas przełomu i odbudowy. Ostatnia szansa, żeby wsiąść do tego pociągu. Czy jeszcze się podniesie?

Od Lecha Poznań do angielskiej Championship

Jóźwiak był jednym z najbardziej obiecujących skrzydłowych młodego pokolenia. W barwach Lecha Poznań imponował dynamiką, dryblingiem i bezkompromisowym stylem gry. Mało tego typu polskich zawodników przewinęło się przez ekstraklasę. Dlatego nikogo nie zdziwiło powołanie do reprezentacji Polski i duże zaufanie od Paulo Sousy.
W 2020 roku trafił do Derby County za ponad 4 miliony euro, co było jednym z najwyższych transferów z polskiej ligi w tamtym okienku.

Występy w angielskiej Championship pozwoliły mu zbierać doświadczenie, ale klub nie zdołał awansować do Premier League, a Jóźwiak nie był w stanie ustabilizować formy. Ostatecznie Derby spadło z ligi, a Kamil obrał nowy kierunek.

Charlotte FC i wyjazd za ocean

W marcu 2022 roku skrzydłowy przeniósł się do Charlotte FC, nowego klubu MLS, gdzie miał stać się jednym z liderów ofensywy. Początek zapowiadał się obiecująco, ale z biegiem czasu kontuzje i problemy adaptacyjne wpłynęły na jego regularność. Jego liczby nie powalały, a po dwóch sezonach klub nie zdecydował się na przedłużenie umowy. Zdecydowanie był tym słabszym Polakiem w Charlotte. Świderski zrobił tam furorę, a Jóźwiak stał się niechcianym zawodnikiem. Miewał tylko przebłyski geniuszu. Im dalej w las, tym gorzej. Było pewne, że za chwilę będą chcieli się go pozbyć. Duże rozczarowanie.

Epizod w La Liga i szybki powrót

Na początku 2024 roku Jóźwiak niespodziewanie pojawił się w Hiszpanii – podpisał krótkoterminowy kontrakt z Granadą CF, licząc na odbudowę w La Lidze. Choć zadebiutował w jednej z topowych lig, jego pobyt w Hiszpanii trwał zaledwie kilka miesięcy. Zagrał tylko epizodyczne minuty, a Granada – pogrążona w walce o utrzymanie – nie wiązała z nim dalszych planów.

Treningi w Zbąszynku – powrót do korzeni

Od początku lipca 2025 roku Jóźwiak pozostaje wolnym zawodnikiem. Nie związał się z żadnym klubem, ale nie wciąż walczy o powrót do poważnej piłki. Obecnie trenuje indywidualnie w rodzinnym Zbąszynku, dbając o formę i czekając na odpowiednią ofertę. Jak poinformował dziennikarz Jakub Kłyśzejko, zawodnik nie zamierza zawieszać butów na kołku – wręcz przeciwnie, chce wrócić do gry na odpowiednim poziomie, gotowy zarówno fizycznie, jak i mentalnie.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *