Zalewski opuścił boisko, ale uspokaja kibiców. Inter górą w starciu z Cagliari
Nicola Zalewski znów przykuł uwagę włoskich i polskich kibiców. Reprezentant Polski wybiegł w podstawowym składzie Interu Mediolan na mecz 32. kolejki Serie A przeciwko Cagliari, ale nie dokończył spotkania. W 65. minucie zasygnalizował uraz i poprosił o zmianę. Na szczęście — jak sam uspokoił w mediach społecznościowych — skończyło się na skurczach. Inter wygrał 3:1 i zrobił kolejny krok w stronę mistrzostwa.
🇵🇱 Nicola Zalewski opuścił boisko w meczu przeciwko Cagliari Calcio z powodu kontuzji.
— ELEVEN SPORTS PL (@ELEVENSPORTSPL) April 12, 2025
Trzymamy kciuki za szybki powrót do zdrowia! 💪 #włoskarobota 🇮🇹 pic.twitter.com/tDLSEj5gi7
Solidny występ Zalewskiego przerwany skurczami
Simone Inzaghi postawił na świeżą jedenastkę po emocjonującym meczu Ligi Mistrzów z Bayernem. Wśród wybrańców od pierwszej minuty pojawił się Nicola Zalewski. Wahadłowy, który od niedawna wrócił do gry po kontuzji łydki, miał coś do udowodnienia. I udowadniał – przez ponad godzinę spisywał się bardzo solidnie, był aktywny na prawym skrzydle, a raz był nawet blisko asysty po efektownej akcji z Lautaro Martinezem.
Niestety, w 65. minucie padł na murawę bez kontaktu z rywalem. Chwilę później opuścił boisko w asyście lekarzy. Sytuacja wyglądała groźnie, ale sam piłkarz rozwiał wątpliwości. „Dziękuję za wszystkie wiadomości. Na szczęście to tylko skurcze. Najważniejsze dziś to 3 punkty” – napisał na Instagramie. Zalewski zapowiedział także powrót na środowy mecz.

Inter wykorzystał przewagę i umocnił się na fotelu lidera
Spotkanie na Stadio Giuseppe Meazza rozpoczęło się mocnym akcentem ze strony gospodarzy. Już w 13. minucie wynik otworzył Marko Arnautović po dośrodkowaniu Carlosa Augusto. Austriak był jednym z najlepszych na boisku — chwilę później popisał się świetną asystą, a Lautaro Martinez podwyższył prowadzenie. Inter grał z luzem i kontrolował przebieg wydarzeń.
Cagliari potrafiło jednak odpowiedzieć — tuż po przerwie gola kontaktowego strzelił Roberto Piccoli. Goście złapali wiatr w żagle, ale tylko na moment. W 55. minucie Yann Bisseck zdobył bramkę na 3:1 po rzucie rożnym i ostudził emocje.
Do końca meczu Inter nie forsował tempa, oszczędzając siły przed rewanżem z Bayernem w Lidze Mistrzów. W końcówce swoją szansę miał jeszcze Piccoli, ale jego potężny strzał zablokował de Vrij. Wynik nie uległ już zmianie.
Inter coraz bliżej scudetto
Dzięki zwycięstwu Inter zachował sześciopunktową przewagę nad Napoli i jest coraz bliżej upragnionego tytułu mistrza Włoch. Zespół Inzaghiego zaprezentował dojrzałość i skuteczność, mimo sporych rotacji w składzie.
Cieniem na zwycięstwie mogła paść sytuacja z Zalewskim, ale jego szybka reakcja w mediach społecznościowych uspokoiła kibiców. Polak zapowiada, że będzie gotowy na środowy hit w Lidze Mistrzów. To dobra wiadomość nie tylko dla fanów Interu, ale i selekcjonera Michała Probierza, który uważnie śledzi poczynania swojego kadrowicza. Jak widać było w meczach z Litwą i Maltą, brakuje nam w kadrze kogoś pokroju Zalewskiego, który wnosi trochę polotu i finezji w tej smutnej grze.
Fot. Photo by operations@newsimages.co.uk